|
INFORMACJE DODATKOWE
Jak już było wspomniane na stronie głównej, całe mieszkanie jest świeżo wyremontowane.
Po remoncie nie było zamieszkiwane.
Na zdjęciach nie widać pełnego wyposażenia (szaf, łóżek, kinkietów, obrazków, itp.).
Kupujący mieszkanie często sugerują się ostatecznym wyglądem jeszcze nie swojego lokum,
zamieszkiwanego przez wcześniejszych lokatorów.
- Nic bardziej błędnego!
Owszem, takie mieszkania często bardzo ładnie się prezentują, ale ciężko, podczas
oglądania ich, obejrzeć wszystkie ich zakątki, jak np.: stan ścian i podłóg za meblami.
Nie można stwierdzić, czy za szafą do końca jest położony właściwie tynk, tapeta,
czy ściany za szafą nie są po prostu brudne i nadają się do ponownego malowania.
Nie widać także odbarwień za obrazkami, kinkietami itd. Nie zwracamy uwagi na to,
że przecież po wyprowadzce aktualnych lokatorów, po ładnym nawet obrazie zostanie
tylko plama i dziura w ścianie. Oglądając takie mieszkanie zachwycamy się pięknymi
żyrandolami, meblami, a nawet wrażenie podświadomie wywierają na nas ładne,
ale nie nasze kwiaty oraz sprzęt AGD i RTV. Coś o tym wiem, bo sam też kupowałem mieszkanie.
Przecież te wszystkie, praktyczne i ozdobne elementy wyposażenia, nie będą nasze (!),
a my zostaniemy najczęściej z gołymi, często nadającymi się do powtórnego malowania ścianami,
porysowanymi podłogami bądź usterkami, których nie widać w zamieszkanym domostwie.
W mieszkaniu, które Państwu oferuję, nie ma żadnych brudnych lub poplamionych ścian
czy dziur po jakimś wyposażeniu, a wszystko można zobaczyć gołym okiem.
Oczywiście wyjątek stanowi to, że kupującemu zostawiam zamontowane nowiutkie meble kuchenne.
Na uwagę zasługuje również fakt, że ściany w przedpokoju i sypialni są pomalowane na biało.
Zdaję sobie sprawę z tego, iż w modzie są teraz różne kolory, a nawet malowanie każdej ściany
inaczej, ale ja osobiście jestem człowiekiem bardziej tradycyjnym w tym względzie.
Cały remont robiłem z dokładnością taką, jakbym robił go dla siebie, ponieważ planowałem
mieszkać w tym mieszkaniu i takie kolory mi odpowiadają.
Wyobraźmy sobie jednak, co byłoby, gdybym pomalował te pomieszczenia bardziej modernistycznie?
- Przykładowo: taka ściana, pomalowana na modny ostatnio kolor bordo, prezentowałaby się bardzo
estetycznie, ale czy akurat każdemu podobałaby się tak samo?
- Taki kolor bardzo ciężko później przemalować na inny, a przy białym kolorze nie ma z tym problemu,
przy czym mieszkanie pozostaje jasne i słoneczne. Kupujący oczywiście może sobie przemalować jedną,
dwie czy nawet wszystkie ściany według własnego gustu, ale to pozostawiam już jego inwencji twóczej.
Zwracałem uwagę, na stronie głównej, że sprzedawane mieszkanie, to lokal typu M-3.
Dlaczego to jest tak istotne? - Otóż przeglądając ogłoszenia, często spotykałem się
z co najmniej niejednoznacznymi lub nieścisłymi ofertami. Przyglądając się dokładnie,
można zauważyć, że sprzedający reklamują sprzedaż mieszkania M-3, dwupokojowego,
o metrażu np.: 34 mkw lub wcale nie podając powierzchni, czasem po stosunkowo niskiej cenie.
W rzeczywistości są to lokale typu M-2, tyle że posiadają dwa małe pokoiki zamiast jednego
- dużego. Czyżby to była nieświadomość? - Osobiście w to wątpię.
Rzecz jest w tym, że każdy lokator, spisując przy kupnie umowę ze spółdzielnią lub z poprzednim
właścicielem, ma w tejże umowie wyraźnie zaznaczony typ lokalu, którego ona dotyczy.
Do tego dodam, że we wszelkich rozliczeniach i informacjach o podwyżce czynszu, ogrzewania, itp.
- również jest wskazane, jakiego mieszkania i o jakim metrażu one dotyczą. Trzeba być więc
wyjątkowo "nieświadomym", aby sprzedając takie mieszkanie, nie wiedzieć co się sprzedaje.
Jeszcze bardziej zastanawiające jest, jeśli z takim przypadkiem mamy do czynienia,
podczas gdy sprzedaż jest oferowana przez uprawnionych i wykwalifikowanych agentów nieruchomości.
Przecież zazwyczaj dość dobrze orientują się oni w temacie, chociażby lokalnych mieszkań,
a wchodząc do lokalu i oglądając go (czasem wystarczy tylko znajomość jego adresu), bez zaglądania
w dokumenty wiedzą, jaki jest jego typ i orientacyjny metraż. Nie chcę tu generalizować,
iż wszyscy agenci tak praktykują. Można zrozumieć, że dobry "marketing", to połowa sukcesu,
że każdy musi zarobić w swojej pracy, ale czy w tym wypadku jest to uczciwe wobec obydwóch stron?
- Przecież kupujący najczęściej płaci prowizję za usługę pośrednika. Piszę o tym, aby uniknęli
Państwo takich nieporozumień, bo nie chodzi tu o drobnostkę, ale o znaczne kwoty, jakie trzeba
przeznaczyć na kupno wymarzonego "M". Kupujący powinien sprawdzić również pod tym względem
dokumenty nabywanej nieruchomości.
Zainteresowanym kupnem mieszkania z tej strony przedstawię bardzo korzystną ofertę taniego,
mniej zobowiązującego (bez umowy na długi czas określony),
indywidualnego
dostępu do internetu. Naturalnie, bez problemu można również zainstalować
bardziej zobowiązującą i droższą Neostradę lub internet oferowany przez firmę NETIS.
Mieszkanie sprzedaję
bez pośredników!!!
Pośrednicy na terenie Jastrzębia pobierają często podwójną prowizję, tzn.: 3,3% od sprzedającego
(2,7% + 22% VAT) i 3,3% od kupującego (2,7% + 22% VAT). O prowizji od kupującego, jeśli nie zadamy
stosownego pytania, możemy się dowiedzieć np.: przy spisaniu umowy z pośrednikiem, natomiast
przy prostym zapytaniu o cenę mieszkania, pośrednik podaje nam cenę z prowizją od sprzedającego,
ale bez prowizji od kupującego. Można się o tym przekonać, wchodząc na stronę pośrednika,
porównując ceny oferowanych mieszkań, a następnie dzwoniąc z wyraźnym zapytaniem o koszty
transakcji.
Mogą więc Państwo zaoszczędzić na podatku i prowizji pośrednika około 9.600 zł (6,6% ceny).
Tajemnicą jest i pewnie pozostanie - ile pośrednik wynegocjuje ze sprzedającym na tzw. upust
"w razie" lub już "przy" zgłoszeniu się ewentualnego klienta? - Ale to jest ich sprawa.
Jeśli jednak wolą Państwo skorzystać z pomocy biura nieruchomości, to można w ten sposób
przeprowadzić transakcję, biorąc jednak pod uwagę wzrost kosztów o wszelkie opłaty z tym
związane.
Zapraszam do obejrzenia mieszkania w jego rzeczywistym kształcie.
Zainteresowanych ofertą proszę o kontakt przez pocztę e-mail.
Adres mojej poczty:
Grafika, wszystkie fotografie i zawartość strony są własnością prywatną.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
|